Grochowinki

Mamy miesiąc luty, wiec wielkimi krokami zbliża się koniec karnawału…

Grochowinki to kociewska odmiana faworków drożdżowych, smażonych w tłusty czwartek , obok prucli (o których w innym czasie)

pict1036-copy1

składniki

12,5 dkg masła lub margaryny

2 dag świeżych drożdży

około 250 ml mleka

0,5 kg mąki (tak plus/minus)

1 łyżka kwaśniej śmietany (12% lub 18%)

2 żółtka

2 łyżki cukru

szczypta soli

łyżka spirytusu

tłuszcz do smażenia – tradycyjnie smalec wieprzowy, (można podobno zastąpić go olejem lub wymieszać smalec z olejem pół na pół, ale nie próbowałam)

a na koniec lukier:

sok z cytryny + cukier puder

białko + cukier puder (nie póbowałam, bo panicznie boję surowych jajek w jakiejkolwiek postaci)

lub sam cukier puder

Drożdże należy rozetrzeć z cukrem w ciepłym mleku, odstawić do wyrośnięcia tak na 15 minut;

w tym czasie…

margarynę posiekać z mąką i szczyptą soli, zagnieść z żółtkami, śmietaną i wyrośniętymi drożdżami, na koniec dodać spirytus, zagniatać tak długo, aż ciasto przestanie się lepi do rąk

u mnie niewdzięczną rolę zagniatacza spełnia robot i nie powiem z 15 minut machał tym swoim haczykiem 😛

zostawić ciasto na chwilę żeby odpoczęło, chociaż podobno nie trzeba tego robić, ale ja musiałam w między czasie dokończyć zmywanie i roztopić lub rozgrzać tłuszcz do smażenia, ma być go sporo tak na co najmniej 4-5 cm

ciasto rozwałkować w dość cienki placek i wycinać grochowinki i:

albo pokroić go w paski wielkości strąka grochu (stąd nazwa)

albo (dla bardziej ambitnych) zawijać tradycyjne faworki – romby nacięte pośrodku, gdzie przez dziurkę przewleka się jeden koniec rombu

smażyć z dwóch stron na dość wolnym ogniu, żeby się dopiekły w środku i lekko zarumieniły z wierzchu, kłaść na papierowym ręczniku, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu

przestudzone smarować lukrem
Reklamy

2 Komentarze

  1. An-na said,

    2009/02/07 @ 1:17 am

    No a w idei podobne do moich „oponek” te grochowinki. Ile ja się naszukałam przepisu, aż wreszcie Mama odtworzyła go z pamięci 😉
    Pozdrawiam serdecznie
    An-na
    (waniliowo.blogspot.com)

  2. tucha said,

    2009/02/09 @ 2:10 pm

    🙂 ileż te nasze Mamy kryją w zakamarkach pamięci
    tak teraz myślę, że i w smaku też może troszkę do oponek podobne 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: