Krymeltorta

Przepis ten jest wolnym tłumaczeniem przepisu podanego przez Panią Ewę Janca z Dąbrówki, w książce Andrzeja Grzyba; ciasto smakuje jak coś na kształt kruchego ciasta z duuuuuuuuuuuuużą (najlepiej) ilością dżemu – u mnie troszkę przeinaczony i dopasowany do naszego smaku

dla ciekawostki podaje oryginał przepisu:

20 dag tłuszczu, 20 dag fariny, hautka uterta zes całki cytryny, 2 całe jaja, funt mónki pszanny, łyżeczka od arbaty bakpulwru, 2 łyżeczki semmelmehlu

Wpsiyrwiji tłuszcz zes farino rozmóncić; dodawać jaja, hautka cytryny i reszta; mniantosić jaż wszitko zganstnieje; wew rancach urajbować feste krymelki; włożyć do formy i psiec wew fest nahajcowanym psiecu; po łostudzyniu ciasto przecióńć i posmarować szychto marmolady

pict1028-copy

składniki:

20 dag tłuszczu

20 dag cukru ( u mnie mniej niż 15)

skórka starta z cytryny

2 jajka

40 dkg mąki

łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżeczki bułki tartej

tłuszcz rozetrzeć z cukrem; dodać jajka, skórkę z cytryny i mąkę wymieszaną z proszkiem i bułką tartą można ciasto zagnieść, ja jednak potraktowałam je mikserem :P, ciasto wyłożyć do blaszki, piec w nagrzanym piekarniku około 40 minut

po ostudzeniu przełożyć warstwą marmolady lub kremu cytrynowo-pomarańczowego

Krem cytrynowo-pomarańczowy (kiedyś gdzieś znaleziony w otchłani internetu):

3/4 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryn i pomarańczy

1 łyżka skórki cytrynowej

1 łyżka skórki pomarańczowej

12,5 dkg masła

2 łyżki mąki

1/2 łyżeczki soli

4 żółtka

Sok zagotować ze skórką, cukrem, solą i masłem; żółtka dokładnie rozetrzeć z mąką; do żółtek dodać odrobinę mieszanki cytrynowo-pomarańczowej- rozmieszać, żeby nie było grudek; wlać do pozostałej mieszaniny, gotować aż zgęstnieje; jeszcze gorące potraktować mikserem, żeby rozbił ewentualne grudki; lekko przestudzonym smarować ciasto.

Reklamy

2 Komentarze

  1. aga9999 said,

    2009/02/26 @ 7:29 pm

    A ja robię podobnie krajankę cytrynową. Tyle, że ona jest taka cieniuśka, cieniusieńka. Mniam 🙂

  2. Pasje Beti said,

    2011/05/01 @ 1:18 pm

    „bakpulwru”, „arbaty”, „krymelki”, mientosić”, „wew fest nahajcowanym psiecu”, o matuchno! uwielbiam Cię za tego bloga! tak mówiło się w naszym domu. Miłe wspomnienia!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: