cebularze – weekendowa piekarnia #31

Cebularze 🙂 nie mogłam tej weekendowej piekarni ominąć. Zawszepolka dziękuję bardzo za tą propozycję.

Placki z cebulą to nasz główny posiłek w pracy, jednak te „sklepowe” dalekie są od ideału – zbyt słodkie ciast, zbyt słone nadzienie, ogólnie bleee, ale jak się nie ma co się lubi…

Te zaproponowane przez Zawszepolkę, hmm, mniam…

Małżonek skonsumował prawie wszystkie od razu, jeszcze na ciepło, a to wiele znaczy 😉

PICT1021 copy

Przepis od Zawszepolki

1 łyżka cukru

5 dag świeżych drożdży ( ja dałam 2,5 dkg i wszytko ładnie wyrosło)

1/2 kg maki (najlepiej krupczatki)

1 szklanka mleka

1 jajko

1 łyżeczka soli

6 dag margaryny

1 kg cebuli (dałam mniej)

3 czubate łyżki maku

Mleko podgrzewamy w rondelku.

Drożdże rozcieramy z cukrem, dodajemy 2 łyżki mąki i część ciepłego mleka. Pozostawiamy do wyrośnięcia.

Do reszty mleka dodajemy margarynę i podgrzewamy, aż się rozpuści.

Mieszamy mąkę z solą i dodajemy do niej: wyrośnięty rozczyn; ciepłe mleko z margaryna oraz jajko roztrzepane za pomocą widelca (trochę jajka zostawiamy na posmarowanie brzegów cebularzy)

Wyrabiamy ciasto tak, aby odstawało od ręki, w razie potrzeby dodajemy mąkę lub mleko. Następnie pozostawiamy do wyrośnięcia aż podwoi objętość.

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oleju do uzyskania złotego koloru; do jeszcze ciepłej, ale już zdjętej z ognia wsypujemy mak; doprawiamy solą i pieprzem

Ciasto dzielimy na 12 części (ja podzieliłam na 8 większych).

Każda cześć wałkujemy na owalne placki; brzegi smarujemy pozostawionym jajkiem (dla mnie pozostawionego jajka było zbyt mało i dodałam jeszcze żółtko). Następnie kładziemy porcje cebuli, rozkładając ja równomiernie po całym placku.

Gotowe odstawiamy na chwilę do podrośnięcia.

Pieczemy do momentu, aż cebularze się zarumienią (u mnie jakieś 20 minut).

Reklamy

4 Komentarze

  1. zawszepolka said,

    2009/05/17 @ 4:39 pm

    Dotarlam 🙂 Tucha bardzo dziekuje w imieniu swoim i Margot za udzial w Weekendowej #31! Cebularz jak ta lala 🙂 I ciesze sie, ze smakowaly 😀 To najwazniejsze.
    Pozdrawiam cieplo 🙂

  2. Aga z zapiecka said,

    2009/05/18 @ 7:46 am

    Wow jaki cebularz gigantyczny 🙂 widzę, że wyszly Ci tak jak lubię najbardziej, z dużą ilością nadzienia.. 🙂

  3. Aga z zapiecka said,

    2009/05/18 @ 7:49 am

    Aha, dobre cebularze w Zamościu to tylko w spolem jeszcze gorace mniam 🙂 zadna tam lepikowa (bosze uchron) czy ewa&agnes..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: