Pierniczki

Pierniczenie objęło wszelkie strefy mojego życia, w domu wszędzie pierniczki, w pracy pierniczki, bez ich korzennego zapachu nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia.

W tym roku przepis zapożyczyłam z piernikowego domina Ani z bloga Na miotle

(lukrowanie zdecydowanie nie jest moją mocną stroną :P)

Cytuję za Anią (moje zmiany kursywą)

800 g mąki pszennej

300 g cukru pudru (u mnie nieco mniej)

100 g mielonych orzechów

10 g sody oczyszczonej

200 g masła roślinnego lub margaryny

4 jajka

1/3 szklanki miodu

2 łyżki przyprawy korzennej (dałam 3 łyżki)

3 łyżki kakao (nie dodawałam)

Margarynę , cukier puder i miód ucieramy na gładką masę.

Gdy masa jest jednolita dodajemy jajka.

W osobnej misce mieszamy mąkę, mielone orzechy, sodę, przyprawę korzenną i kakao. Sypkie produkty stopniowo dodajemy do masy jajecznej i mieszamy mikserem na wolnych obrotach. Wymieszane ciasto jest luźne.

Zawijamy ciasto w folię spożywczą i wkładamy na noc do lodówki (dałam na 4 godziny do zamrażalnika i też było dobrze). Przy wałkowaniu podsypujemy mąką, ciasto jest elastyczne i daje się bardzo cienko wałkować .

Pierniczki można piec na drugi dzień – ciasto nie wymaga leżakowania. Pierniczki pieczemy 6 – 8 minut w temperaturze około 200 stopni.

Kuchnia Świąteczna 2009

Biscotti Regina – ciasteczka sezamowe

Ciasteczka sezamowe są takie akurat do popołudniowej herbaty – słodkie, kruche i w formacie „na raz”

Przepis pochodzi z Rodziny Soprano książki kucharskiej opracowanej przez Artiego Bucco

Cytuję za książką, wstawiając swoje uwagi

Składniki:

1/3 szklanki mleka ( u mnie wyszło mniej)

1 1/2 szklanki sezamu (wyszło mniej)

3 szklanki mąki

3/4 szklanki cukru (jeśli ktoś nie przepada za zbytnią słodkością radzę zmniejszyć ilość do 1/2 szklanki lub nawet jeszcze mniej)

3 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia ( ja dałam 2 1/2  łyżeczki)

1/2 łyżeczki soli

225 gram masła o temperaturze pokojowej

2 duże jaja o temperaturze pokojowej

łyżeczka esencji waniliowej (dałam aromat migdałowy)

łyżeczka otartej skórki pomarańczowej (dałam więcej)

Piekarnik nagrzać do 180°C (piekłam w termoobiegu) Dwie duże blachy do pieczenia smarujemy masłem i posypujemy mąką (u mnie papier do pieczenia)

Mleko wlewamy do płytkiej miseczki, ziarna sezamowe rozsypujemy na woskowanym papierze (radzę nie używać od razu całej porcji mleka i ziaren, tylko w razie potrzeby dodawać)

W oddzielnym naczyniu łączymy jaja, esencję i skórkę pomarańczową. W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia oraz sól. Ustawiamy mikser na wolne obroty; do mąki dodajemy po kawałku masło, potem masę jajeczną.

Z przygotowanego ciasta odrywamy kawałki piłeczki golfowej (radzę mniejsze) i formujemy z nich ruloniki. Każdy zanurzamy w mleku i obtaczamy w sezamie. Układamy na przygotowanej blaszce w odległości 2,5 cm jedno od drugiego i lekko spłaszczamy.

Pieczemy 25-30 minut (u mnie wystarczyło 20 minut), potem studzimy na blaszce przez 10 minut, wreszcie przekładamy na kratkę do całkowitego wystygnięcia.

Przechowujemy w szczelnym pojemniku.