Buraczki z kminkiem prosto z Kociewia

Zobaczyłam na Wielkim Żarciu przepis Buraczki z kminkiem prosto z Kociewia, hmm, z Kociewia a ja nie znam? Trzeba wypróbować, przywlokłam buraczki z ogródka i z pewną taką nieśmiałością sięgnęłam po przepis. Mając na uwadze, że M. utrzymuje, że kminku nie lubi, zrobiłam małą porcję. Zrobiłam, spróbowałam i musiałam dosiać buraczków. O dziwo M. też smakują, i koleżance, i koledze, i znajomym dzieciom…

8-9 kg buraków
– 3 l wody
– 2 łyżki soli
– 0,5 l octu
– 1,5kg cukru
– 4 opakowania kminku
– liście laurowe
– ziele angielskie

Buraczki gotujemy na pół miękko i obieramy ze skórki, najlepiej jeszcze gorące pod bieżącą zimną wodą, skórka sama schodzi. Następnie wkładamy do słoików, ja wybierałam dość małe sztuki, żeby nie kroić (w oryginalnym przepisie jest, żeby pokroić w plastry). Do słoików dorzucamy liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego. Wodę wraz z solą, octem, cukrem, oraz kminkiem gotujemy ok 15-20 min. Zalewamy buraczki w słoikach, mocno zakręcamy i pasteryzujemy ok 15 min.

Na marginesie w pierwszej chwili wydawało mi się, że buraczki wyszły za słodkie, ale w połowie słoika stwierdziłam, ze są akurat 😉

Akcja przetwory 2011

Reklamy

Maliny w syropie

Niedawno zostałam uraczona trzema łubiankami malin, uwielbiam, więc byłam zachwycona, nawet jeśli wiązało się to ze staniem w kuchni pół nocy

w nagrodę za ciężką pracę moją zimą otworzę słoik pachnący latem 🙂

Przepis wpisuje się w akcję „przetwory 2011” oraz „w malinowym chruśniaku”

Przepisu nie podaję w sztywnych proporcjach

Maliny płuczemy i wsypujemy do słoika, mniej więcej do 2/3 wysokości, zasypujemy cukrem, zasada jest taka na 2 części malin 1 część cukru (np. 100g malin 50 g cukru), dopełniamy gorącą wodą; zakręcamy słoiki. Pasteryzujemy około 20 minut.

Akcja przetwory 2011 W malinowym chruśniaku