Zupa kasza (krupnik)

Nie wiem dlaczego, ale dość rzadko jemy zupy, zupełnie to niezrozumiałe, bo zupy są i pożywne i w zasadzie robią się same. Do tego można je mrozić, pasteryzować…

Krupnik na Kociewiu zwany zupą kasza, jest typową polską zupą, kojarzy mi się ze zdrowiem 🙂 Na Kociewiu do krupniku dodaje się młodą świeżą kapustę, ja tego akurat nie zrobiłam.

Pokochajmy więc zupy, bo one takie nasze – polskie 🙂

składniki

oczywiście, jak to na zupę, porcje są bardzo umowne, można czegoś dać mniej, czegoś więcej

tak więc przed każdym składnikiem plasuje się słówko „około”

0,5 kg kości z mięsem (u mnie kości schabowe)

3-4 litry wody

1,5 łyżeczki soli

1 mały seler

1 pietruszka

2-3 marchwie

3-4 suszone grzyby

pieprz

natka lubczyku, kilka ziaren kubaby (czyt. ziela angielskiego), kilka listków laurowych

0,5 szklanki kaszy jęczmiennej

4-5 ziemniaków pokrojonych w kostkę

Warzywa obrać. Kość z mięsem włożyć do osolonej wody, zagotować; zebrać szum, dodać pokrojoną marchewkę, pietruszkę, seler, lubczyk, grzyby, kubabę, liście laurowe i pieprz do smaku – gotować na wolnym ogniu około 1,5 godz.

Po tym czasie wsypać kaszę, podgotować jeszcze 0,5 godz.

Na koniec dodać ziemniaki i gotować do miękkości. Dodać jeszcze kilka listków lubczyku.

(Razem z ziemniakami można dodać poszatkowane 0,5 główki młodej kapusty)

Reklamy

Bananowy gulasz

Znalezione u Wedelki, jako alternatywa dla zwykłego gulaszu. Z konieczności wprowadziłam kilka zmian. Przede wszystkim nie dostałam filetów z kurczaka, ponieważ przed wydłużonym, weekendem, w małym mieście, jest to niemożliwe. Ryż zastąpiłam kaszką kuskus, bo szybsza w wykonaniu. Dodałam paprykę bo akurat miałam pół.

Składniki:

– 2 filety z kurczaka (dość spore) – u mnie udka

– 3 banany

– 2 cebule (w oryginale była jedna) – dałam jedną, bo coś mało mi mięsa z udek wyszło

– łyżka przecieru pomidorowego

– łyżka curry

– szklanka bulionu

– sól, pieprz, papryka słodka i ostra – zamiast ostrej papryki dodałam pół łyżeczki sosu sambal oelek

– pół papryki

– ¼ szklanki białego półsłodkiego wina

    – olej do smażenia

    Wykonanie:

    Umyte filety pokroić w kostkę, oprószyć solą, pieprzem oraz słodką papryką i rumienić je na rozgrzanej patelni. W mojej wersji ugotowałam na udkach rosół, mięso obrałam i zarumieniłam na patelni. Następnie przełożyć je do garnka, zalać bulionem i dusić pod przykryciem około 10 minut. Osobno podsmażyć drobno posiekaną cebulę i paprykę. Dodać je do mięsa. Banany pokroić w kostkę, podsmażyć je na czystej patelni. Gdy lekko się rozgotują, dodać do nich curry, szczyptę ostrej papryki (sos sambal oelek) oraz przecier pomidorowy. Całość razem smażyć jeszcze przez moment, po czym przełożyć banany do mięsa. Na patelnie wlać wino i nim wypłukać to co zostało, przelać do garnka. Gotowe danie dusić pod przykryciem przez kilka minut. Podawać z ryżem lub kuskusem. Można posypać posiekaną natką pietruszki. Smacznego.

    Pieczony kurczak z ziemniakami, cytryną i oregano

    Przepis pochodzi z książki Rodziny Soprano książka kucharska – była dzisiaj myślą przewodnią w mojej kuchni 😛

    Kurczak wyszedł soczysty o lekko kwaskowatym posmaku. Przygotowanie jest banalnie proste, do tego nie zajmuje zbyt wiele czasu, więc nie zakłóci błogiego lenistwa podczas niedzielnego popołudnia 🙂

    2 cytryny

    kurczak (pokrojony na ćwiartki) – około 1,5 kg ( mnie 2 udka – jakiś 1 kg)

    3 ziemniaki (obrane i pokrojone w słupki)

    łyżka oliwy z oliwek

    łyżeczka suszonego oregano

    2 ząbki czosnku

    sól i świeżo zmielony pieprz

    Kurczaka i ziemniaki skrapiamy sokiem z połowy cytryny, oliwą, posypujemy oregano, posiekanym czosnkiem, solą i pieprzem. Mieszamy, by wszystko było dokładnie pokryte przyprawami. Następnie układamy kawałki kurczaka skórą do góry. Między części kurczaka wciskamy ziemniaki i plasterki z drugiej połowy cytryny.

    Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 230 stopni Celsjusza, polewając powstałym sosem, aż kurczak się przyrumieni, a ziemniaki będą miękkie. U mnie wszystko wylądowało w naczyniu żaroodpornym, piekłam około 40 minut pod przykryciem, potem na jeszcze 15 minut zdjęłam pokrywkę i włączyłam funkcję opiekania.

    Przekładamy kurczaka, ziemniaki i cytrynę (zarówno przypieczoną, jaki i świeżą pokrojoną w ćwiartki) na półmisek, przed podaniem polewamy sosem

    Fałszywy zając

    Skoro prawdziwe zające są pod ochroną, na stół wkracza ten fałszywy…

    PICT1031 copy

    Składniki:

    mięso mielone (jakie niebądź :P)

    podsmażona cebula

    jajko surowe

    bułka tarta

    sól, pieprz, majeranek

    oraz

    kilka jajek gotowanych

    Mięso przygotować jak na tradycyjne mielone; podłużną foremkę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą.

    Przygotowane mięso podzielić na dwie części, pierwszą wyłożyć na dno foremki, na niej ułożyć ugotowane, obrane :P, jajka i przykryć druga częścią, wypełniając również wolne przestrzenie pomiędzy jajkami.

    Upiec na złotobrązowy kolor, mniej więcej 30-40 minut w 200 stopniach.

    Szandar – kociewska babka ziemniaczana

    Wykopki zakończone i przyszła pora na szandar inaczej blacharz, inaczej żuchel…

    Pani Elżbieta Gornowicz z Osówka, w Kociewskiej książce kucharskiej wspomina, że szandar był nieodzowną potrawą na stołach kociewskich od wszech wieków, na co wskazują zapiski z roku 1934 w katechizmie rodzinnym.

    PICT1032 copy

    Składniki:

    2 kg ziemniaków

    2 cebule

    2 jajka

    około 5 łyżek mąki pszennej

    kawałek boczku

    do smaku: sól, pieprz, gałka muszkatołowa

    Ziemniaki i cebulę drobno zetrzeć, ja cebulę potraktowałam blenderem 😛

    Powstałą masę odcisnąć, dodać jajka, przyprawy oraz odpowiednią ilość mąki – ma wyjść konsystencja zwykłych placków ziemniaczanych

    W tym samym czasie pokroić boczek w plastry, których połowę wykładamy na dno blaszki keksowej. Blaszkę wstawiamy do piekarnika, żeby ze szpyrek wytopił się tłuszcz.

    Tłuszczem smarujemy blaszkę, a wytopiony boczek wraca na dno, na niego wylewamy masę ziemniaczaną. Na wierzch kładziemy pozostałe szpyrki.

    Piec w temperaturze 200°C około godziny.

    Dziękuję Kociewiance z urodzenia za przypomnienie przepisu 🙂

    Jak wspomniała można podawać od razu, albo odsmażone,

    ze śmietaną, lub innymi dodatkami

    można też do masy ziemniaczanej wrzucić pokrojoną w kostkę swojską kiełbasę, cebulę pokrojoną w dużą kostkę, lub co kto chce 🙂

    Kresowe cepeliny – kociewskie golce

    Niezależnie od regionu ziemniaki stanowiły jedną z podstaw pożywienia: tanie, sycące i łatwe w uprawie. Można je gotować, smażyć, piec; podawać jako danie lub jako przystawkę, możliwości są w zasadzie nieograniczone.

    Ostatnio znalazłam w książce „Zapomniana kuchnia Kresów” przepis na cepeliny, które bliźniaczo przypominają kociewskie golce

    No może nie bliźniaczo, bo na Kociewiu są w kształcie kulek…

    pict1022-copy

    Składniki:

    1 kilogram ziemniaków ugotowanych w mundurkach

    0,5 kilograma surowych ziemniaków

    2-3 łyżki maki ziemniaczanej

    1 płaska łyżeczka soli

    szczypta pieprzu

    u mnie do nadzienia były: ogórek konserwowy, cebula, papryka, plaster wędliny

    można również: mięso mielone, twaróg, kapusta z grzybami, itd…

    ugotowane ziemniaki obrać i przepuścić przez praskę;

    surowe ziemniaki obrać i zetrzeć na drobnej tarce (tak jak na placki ziemniaczane) dobrze odsączyć;

    połączyć oba składniki dodać sol, pieprz, mąkę ziemniaczaną (tyle żeby swobodnie móc lepić) i wszystko wyrobić na jednolitą masę;

    ciasto podzielić na 10 – 12 części, każdą część rozpłaszczyć w dłoni, włożyć nadzienie i dokładnie zlepić, formując kształt cepelina lub kulki 😛

    smażyć w dość głębokim tłuszczu, z każdej strony, na złoty kolor;

    w smaku przypominają troszkę placki ziemniaczane 🙂