Czekoladowe muffiny z twarogiem

Chyba każdy lubi muffinki, słodkie babeczki, które ostatnio podbijają polskie stoły, łatwe w przygotowaniu, poręczne przy transporcie, urocze w wyglądzie – kto się nie skusi 🙂

Czekoladowo-twarogowe muffiny znalezione na Crust&Dust zostały zdecydowanym faworytem mojego Małżonka

Składniki:
1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1 szklanka mleka
2 jajka
1/2 szklanki oleju
200 g twarogu (u mnie najprawdziwszy wiejski, zblenderowany na krem)

Ser mieszamy z 1/4 szklanki cukru i jednym żółtkiem. Białko później dodajemy do masy czekoladowej.
Mąkę, kakao, 1/2 szklanki cukru, proszek do pieczenia i sól mieszamy w jednej misce. W drugiej miseczce mieszamy mleko, jedno jajko, jedno białko i olej. Teraz delikatnie łączymy zawartość obydwu naczyń, ale tylko do momentu połączenia składników. Wypełniamy blaszkę masą czekoladową i twarogiem.Najlepiej dawać łyżkę masy czekoladowej łyżeczkę twarogu i znowu masę czekoladową, ale tylko do 3/4 wysokości babeczek. Blaszkę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni  i pieczemy 25 minut.

Chałwa w roli głównej

Kupiliśmy z Małżonkiem w promocyjnej cenie kilogram chałwy, no cóż nie poradziliśmy sobie z jej konsumpcją, a że „w mojej kuchni nic się nie marnuje” niedziela stanęła pod znakiem wypieków z chałą w roli głównej. Złożyły się na to: znalezione na blogu Wypieki z pasją muffiny kawowe z chałwą oraz na blogu Przy kubku kawy bułeczki czekoladowo-chałowe (propozycja WP#96)

 

Muffiny kawowe z chałwą

Składniki:

100g masła

1 jajko

1/2 szklanki mleka

2 łyżki kawy rozpuszczone w 2 łyżkach gorącej wody

2/3 szklanki cukru

cukier z wanilią

1 i 3/4 szklanki mąki

1/4 łyżeczki soli

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

12 kawałków chałwy waniliowej

Wykonanie:

W misce wymieszać rozpuszczone i ostudzone masło z cukrem i cukrem waniliowym, dodać jajko, letnią kawę oraz mleko. Wymieszać. W drugiej misce wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia i sól. Wlać mokre składniki do suchych i wymieszać do połączenia składników. Mogą pozostać grudki. Napełniać foremki do połowy, włożyć kawałek chałwy i przykryć masą.
Piec około 20 minut w temperaturze 180oC.

 

Bułeczki czekoladowo-chałwowe

Ciasto

500 ml mleka

50 g świeżych drożdży (u mnie wyszło mniej)

100 g cukru

1/2 łyżeczki soli

150 g masła lub margaryny

1 kg mąki

Nadzienie

75 g czekolady deserowej

150 g chałwy

75 g masła

2 łyżki cukru

1 łyżka kakao

jajko do glazury

Podgrzać mleko do temperatury 37 stopni, dodać do nich pokruszone drożdże i wymieszać do ich rozpuszczenia.  Następnie dodać do nich sól, cukier, miękkie masło, mąkę i wyrobić gładkie ciasto.  Pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut. (u mnie trochę dłużej)

W czasie rośnięcia ciasta przygotujemy nadzienie. Pokruszoną chałwę wymieszać z miękkim masłem, cukrem, kakao. Dodać czekoladę pokrojoną na kawałki (radzę pokruszyć na naprawdę drobne kawałki)

Gdy ciasto wyrośnie, dzielimy je na 2 części i układamy na stolnicy oprószonej mąką. Każdą część należy rozwałkować na prostokąty o wymiarach 30×40 cm. Rozprowadzić na nich nadzienie, niezbyt grubo bo wypłynie. Zrolować wzdłuż dłuższego boku. Pokroić rolady na 40 plasterków (u mnie wyszło mniej). Ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pozostawić do wyrośnięcia na 30 minut. Następnie posmarować roztrzepanym jajkiem. Wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec w 250°C przez 8-10 minut (u mnie 190°C ok. 12 minut)

 

Czarnoleskie odwrócone babeczki

 

Znalezione u Magoldie (a ona wypatrzyła je u Marthy Stewart )babeczki, które załatwiły mój problem z zalegającymi w piwnicy wiśniami w syropie, za co bardzo dziękuję, sam pomysł bardzo trafiony, a babeczki po prostu pyszne, wczoraj było 12. dzisiaj mało zostało, myślę, że często będę do nich wracać, bo pracy w zasadzie nie ma, a w piwnicy jeszcze kilka słoików z wiśniami stoi, a przecież nowe zbiory już za pasem :p

Cytuję za Magoldie

w swojej wersji dałam mniej kakao (około 1/4 szklanki) zastępując je mąką

przepis na 12 sztuk

110 g masła lub margaryny

100 g jasnego brązowego cukru

90 g mąki pszennej

słoik wiśni w syropie (bez pestek)

1/2 szkl. kakao (ja dałam 1/4 szkl. kakao i 1/4 szkl mąki dodatkowo)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

2 żółtka

6 łyżek mleka

 

W garnuszku rozpuścić 2 płaskie łyżki masła, 2 łyżki brązowego cukru i łyżeczkę soku z wiśni. Formę na mufinki wyłożyć papilotkami i do każdej wlać odrobinę powstałej mieszanki (mniej więcej po łyżeczce). Ułożyć w każdym otworze odsączone z soku wiśnie tak żeby przykryły dno. Włączyć piekarnik i nagrzać do 170 st C.

W tym czasie przygotować ciasto.

Do miski wsypać: mąkę, kakao, sól i proszek do pieczenia – wymieszać. W oddzielnym naczyniu zmiksować resztę masła i cukru razem z żółtkami. Kiedy masa będzie już gładka dodać suchą mieszankę i na koniec mleko, wszystko razem zmiksować. Gotową masę nakładać na przygotowane wcześniej wiśnie. Nie należy nakładać zbyt dużo ciasta, wystarczy do połowy głębokości (mniej więcej po płaskiej łyżce)

Formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 20-30 minut. Upieczone babeczki studzimy, wyjmujemy z formy, odwracamy i zdejmujemy papilotkę (ja nie czekałam aż wystygną).


Ciastka maszynkowe

Maszynkowe kruche ciasteczka chodziły za mną od pewnego czasu. Kruche, lekkie idealne do popołudniowej herbaty – takie jak robiła moja Babcia. Ich smak przypomina mi wakacje na wsi…


Przepis pochodzi z gazety Za miastem numer listopad 2007

80 dag mąki pszennej

opakowanie proszku do pieczenia (dałam 2 łyżeczki)

25 dag cukru pudru (dałam około 15dag cukru kryształu)

25 dag masła lub margaryny

2 jajka

½ szkl. śmietany

cukier wanilinowy, lub skórka z cytryny/pomarańczy, lub mak

 

Mąkę oraz proszek do pieczenia przesiać na stolnicę. Dosypać cukier puder i cukier wanilinowy, dodać margarynę i jajka. Ciasto trochę wyrobić, a potem dodać pół szklanki śmietany, żeby nie było zbyt twarde. (idąc po najmniejszej linii oporu, potraktowałam mikserem masło z cukrem, potem dodałam jajka i stopniowo mąkę z proszkiem, na koniec śmietanę)

Do maszynki do mięsa włożyć wkładkę do wykrawania ciastek i przepuścić przez nią ciasto.

Ciastka ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem. Piec w piekarniku rozgrzanym do temp. 180 st. C. na złoty kolor, ok 20 minut.

Torta Caprese – czekoladowo-migdałowe capri

Znalezione w Rodziny Soprano książce kucharskiej wilgotne, aromatyczne i mocno czekoladowe 🙂

Składniki:

225 g migdałów (posiekane za pomocą blendera)

225 g masła o temperaturze pokojowej

3/4 szklanki cukru (dałam 1/2 brązowego i 1/4 kryształu)

6 dużych jajek o temperaturze pokojowej

225 g deserowej czekolady, roztopionej i przestudzonej

szczypta soli

ewentualnie: cukier puder lub bita śmietana

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Tortownicę o średnicy 30 cm (u mnie standardowa keksówka) smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia.

W dużej misce ubijamy masło i 1/2 szklanki cukru, aż masa stanie się lekka i puszysta. Dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dokładnie mieszając. Potem dodajemy czekoladę i migdały, całość łączymy.

W drugiej dużej misce ubijamy pianę z białek ze szczyptą soli, zwiększamy prędkość i dodajemy 1/4 szklanki cukru. Piana musi być sztywna.

Łączymy 1/4 piany z masą czekoladową, dokładnie lecz delikatnie mieszamy. Dodajemy pozostałą część piany, również delikatnie mieszamy.

Masę przelewamy do foremki. Pieczemy około 45 minut, aż ciasto będzie ścięte przy brzegach, ale nadal miękkie i wilgotne w środku. Studzimy na kratce.

Po wystudzeniu możemy posypać cukrem pudrem (ja pominęłam).

Podajemy z bitą śmietaną.

Potworne ciasteczka

Znalezione u Agi z Zapiecka ciasteczka z przepisu Pauli Deen mają kolejnych fanów – mojego Męża i mnie 🙂

Faktycznie smaczniejsze gdy poleżą, a im dłużej tym bardziej wyczuwalny jest posmak orzeszków ziemnych.

Jedyne co zmieniłam to zamiast m&m dałam lentilki, zamiast kropelek pokrojoną czekoladę deserową, pominęłam esencję waniliową i zmieliłam płatki owsiane w blenderze na mączkę.

Cyt. za Agą

Składniki:

* 340 g kremowego masła orzechowego, (trzeba zrobić z dwóch porcji)

* 3 jajka,

* 1 szklanka cukru brązowego (jasnego),

* 1/2 łyżeczki soli,

* 1/2 łyżeczki esencji waniliowej,

* 100 g miękkiego masła,

* 1/2 szklanki czekoladowych m&m’sów,

* 1/2 szklanki czekoladowych kropelek,

* 1/4 szklanki rodzynek,

* 2 łyżeczki sody,

* 4 i 1/2 szklanki płatków owsianych zwykłych.

1. W dużej misce zmiksować jajka z cukrem. Dodać masło, masło orzechowe, sól oraz wanilię, miksować do otrzymania jednolitej, kremowej masy.

2. Następnie dodać kropelki czekoladowe, część m&m’sów (można kilka zostawić do dekoracji), rodzynki, sodę oraz płatki. Wymieszać.

3. Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

4. Formować przy pomocy 2 łyżek ciasteczka o średnicy 5 cm, układać na blasze zachowując odstępy. Udekorować m&m’sami.

5. Piec około 8-10 minut. Odczekać 3 minuty przed zdjęciem gorących ciastek z blachy. Studzić na kratce. Po ostudzeniu przechowywać w puszkach.

Popękane ciasteczka z melasą

Lubię melasę 🙂

Na blogu Evenki znalazłam kolejne ciastka z wykorzystaniem melasy. Ciastka przypominają mi „kupne” pierniczki, wychodzą dość słodkie i bardzo szybko twardnieją po wystudzeniu, u mnie przechowywane są w zamkniętym słoiku z dodaną skórką z jabłka, która oddaje im wilgoć.

Moje uwagi do przepisu: nie mieliłam ziela, tylko rozbiłam w moździerzu, zamiast imbiru w proszku, starłam świeży, dałam pół szklanki cukru, zamiast jednej łyżeczki sody dałam 1 łyżeczkę proszku do pieczenia


Cyt. za Evenką:

Składniki na 20 ciasteczek:

– 2 łyżki miękkiego masła lub margaryny

– 2 łyżki oleju

– 1/3 szkl. melasy

– 1 szkl. brązowego cukru

– 1 całe jajko lub 2 białka

– 2 łyżeczki wanilii

– 2 szkl. mąki

– 2 łyżeczki sody

– 1 łyżeczka cynamonu

– duża szczypta imbiru

– 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego (lub przyprawy do pierników)

– 1/4 łyżeczki soli

– dodatkowo: biały cukier do obtaczania

W jednej misce dokładnie wymieszać masło , olej , melasę , brązowy cukier , jajko i wanilię.

Do drugiej miski wsypać mąkę , sodę , przyprawy i sól. Połączyć zawartość obydwu misek i dokładnie wymieszać (powinno powstać miękkie ciasto). Formować w dłoniach kulki o średnicy ok. 3,5 cm , a następnie obtaczać w cukrze i układać na lekko natłuszczonej lub wyłożonej pergaminem blasze , w dość dużych odstępach. Piec 12-14 minut w temperaturze 180 st.C. (tylko do momentu , aż brzegi się przypieką – w środku ciastka powinny pozostać lekko ciągnące). Po upieczeniu przełożyć na kratkę kuchenną do ostygnięcia.

Ciasteczka spagehetti z dżemem

Kruche ciastka z dżemem znalezione na blogu Alicji

moje może mało przypominają spaghetti, ale smaku to nie pogorszyło 😉

nie miałam wyciskarki do czosnku, więc „makaron” został zrobiony za pomocą tarki do sera 🙂

Cytuję za Alicją:

130 g masła

60 g cukru pudru

1 jajko

190 g mąki pszennej

1 budyń waniliowy

dżem truskawkowy lub inny czerwony dżem

Miękkie masło utrzeć na jednolity krem z cukrem pudrem i jajkiem. Dodać mąkę i budyń. Zagnieść ciasto. Odstawić na 1/2 godz. do lodówki. Następnie rozwałkować na 3-4 mm. Wycinać kółka o średnicy ok 5-8 cm. Na każde nałożyć trochę dżemu. Z reszty ciasta formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego, włożyć do praski do czosnku i przecisnąć na ciasteczka, żeby powstało „spaghetti”.

Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku, przez 10-12 min.

Ciastka z melasą

Szukałam przepisu na użycie melasy (którą kupiła z czystej babskiej ciekawości 🙂 ) i u Evenki na blogu pachnącym wanilią natknęłam się na ten przepis. Ciastka wyszły bardzo smaczne, podobne w konsystencji do „piegusków”; zniknęły w zasadzie w jeden wieczór…


Cytuję za Ewenką (moje zmiany kursywą):

Składniki:

15 dag tłuszczu roślinnego typu „Planta”

1/2 szkl. cukru (kolejny raz dam raczej troszkę mniej)

1 jajko

2 i 1/2 szkl. mąki

1 łyżeczka sody (kolejny raz dam pół na pół z proszkiem do pieczenia)

1/4 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki cynamonu

duża szczypta imbiru

1/2 szkl. melasy

1/2 szkl. maślanki

1 szkl. półsłodkich kuleczek czekoladowych (u mnie pokrojone 1,5 tabliczki czekolady deserowej)

Tłuszcz utrzeć z cukrem , wbić jajko i jeszcze chwilę ucierać. Mąkę , sodę , sól , cynamon i imbir przesiać razem. Melasę połączyć z maślanką i stopniowo dodawać do utartej masy , na przemian z mieszanką mączną. Dodać kuleczki czekoladowe i wymieszać. Nabierać łyżką ciasto (swobodnie z ciasta robiłam kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczałam) i nakładać na nie posmarowaną tłuszczem blachę (lepiej jednak wyścielić pergaminem , zwłaszcza jak mamy piec kilka porcji na tej samej blasze), w dość dużych odstępach. Piec 12 – 15 minut w temp. 180 st.C. (piekłam krócej około 8-10 minut)

Baba au Rhum – ciasto rumowe

Wilgotne, nieprzesadnie słodkie ciasto, o zniewalającym aromacie – idealne na mroźne wieczory.
Przepis pochodzi z książki
Rodziny Soprano książka kucharska

Paczka drożdży instant (opakowanie 7g)

0,25 szklanki ciepłej wody (temp. 40-46 stopni Celsjusza)

6 dużych jaj o temperaturze pokojowej

łyżka startej skórki cytrynowej

2 szklanki mąki

3 łyżki cukru

0,5 łyżeczki soli

12 łyżek masła o temperaturze pokojowej (niecała kostka)

syrop: 1,5 szklanki cukru, 1,5 szklanki wody, 0,33 szklanki rumu, bita śmietana

Formę o średnicy 25 cm smarujemy obficie masłem.

Wsypujemy drożdże do ciepłej wody, odstawiamy na minutę, następnie mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.

W dużej misce ubijamy jajka ze skórką cytrynową. Dodajemy mąkę, cukier i sól, wlewamy drożdże i wkładamy masło. Ubijamy, aż masa będzie gładka. Przekładamy ciasto do formy. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Pieczemy ciasto 30 minut, aż patyczek wbity w środek po wyjęciu będzie czysty. Odwracamy ciasto i przekładamy na 10 minut na kratkę. Zdejmujemy formę.

W rondlu łączymy cukier i wodę. Doprowadzamy do wrzenia i mieszamy, aż się cukier rozpuści. Wlewamy rum. Zdejmujemy rondel z ognia, odlewamy 0,25 szklanki syropu (można więcej odlać jeśli chcemy mniej słodkie ciasto).

Przestudzone ciasto wkładamy z powrotem do formy i na całej powierzchni robimy wykałaczką dziurki. Powoli wlewamy syrop łyżeczką na ciasto.

Tuż przed podaniem wykładamy ciasto na talerz i skrapiamy odlanym wcześniej syropem.

Podajemy z bitą śmietaną.

« Older entries